czwartek, października 20, 2005

No i co pałki???

No i co pałki??? Oczywiści pisze z nieswojego kompa albowiem nie bede wydawał 50zł na internet żeby gadać jak kret ciągle przez GG :P... Więc pisze jak zwykle po wypiciu z kumplami z gryupi jakiejś tam porcji wodeczki o nazwie Balsam Kresowy. Więc tak... Balsam jest zajeisty... tak stwierdzam ja.... Foka... Balsam Pomoski jest zajebisty. Nie Kresowy ale Pomorski... Dzisiaj piliśm Pomorski bo był tańszy i nie wiedzieliśmy co to jest... Ale Pomorski polecam wszech i wobec... Nie trzeba przepijać i kosztuje u mnie 22 zeta za 0,7 litera czcigodnego. No i wczoraj czyli w środe odkryłem nową nalewkę która jak dla mnie powinna zostać nową nalewką świata... Tą nalewką jest WINKO... wsumie to nie jest nalewka ale tanie wino ale whatever... Generalnie u mnie takie cudo zajebiste kosztuje całe 3 złote 60 groszy i jest tak antysiarowe i antyskręceniowe że makabra. Inną nową wiadomościa jest to że nalewka miodowo-lipowa jest w sklepie obok akademika "Feniks" w któreym aktualnie zamieszkuje i ostantio kupiłem aby sie nawalić ale tak mi jakoś nie smakowała że upaliłem sie zielskiem jakimś i było zajebiscie:P

Dobra... a teraz dróga część tego posta. Dróga albowiem to co jest wyrzej napisałem wzoraj naimprezie u kolegi z grupy. Ten kto był wczoraj albo dzisiaj na moim blogu widział że było coś dziwnego bo było 12836283612372 postów które były pourywane albo puste. To jest rezulatatem czegoś dziwnego. Bo jest tutaj to znaczy w przegladarce Opera jest jakis chujowy skrot klawiszowy Alt+C ktory powoduje ze sie przechodzi do jakiejs tamstrony i czy wywoluje jakis tam link i tymlinkiemjest publikowanie tego co teraz pisze. Dlatego wczoraj i dzisiaj zreszta tez za kazdym razel jak kcialem napisac ć to przechodzilem do publikowania i stad bylo 19 postow. Generalnie to OPERA SUX i FireFox rulezzzz... I dlatego nie pisze teraz polskich znakow bo nie kce mi sie urzerac z tym gownem. Wracajac do wczorajszej imprezy to jej przebieg mozna troche wyczytac z tego co pisze wyrzej. Generalnie to poszalalem tak ze masakra. Bo rano zjadlem 2 czisburger w makdonaldzie a potem nic juz nie zjadlem bo stwierdzilem ze nie kce mi sie jesc. I tak o 20:00 poszedlem pic na pusty zoladek. Spacja tez tutaj jakos srednio dziala dlatego czasami nie robie odstepow <<== taka maladygresja. No wiec wypilismy Balsamik Kujawski za 13zl 0,5i Maximusa albowiem jest u nas wgrupie kolega ktory jest burzujem i kcial kupowac Finlandie, Absoluta albo Bolsa Blue bo powiedzial ze to normalne wodki :) Potemwypilismy jeszcze na3 osob wodeczke ARES ktora kosztuje 20 zeta za 0,7 i tak mnie na tenpusty zoladek walnelo ze nie wiem co sie juz potem dzialo. Jak wrocilemdo akademika kumplami to pogadalem sobie z Wielkim Uchem. Wielkie Ucho bylo bardzo rozmowne dlatego spedzilem z nim dosc duzo czasu az w koncu nawet chyba przy Nim usnolem i koledzy dopiero mnie obudzili. A dzisiaj mialem taka ciezka Japonska Chorobe ze makabra. Tak bylo siermierznie ze tragedia. A teraz ide na Straz Nocna. Mialem isc na Walleca i Gromita ale odwolali kutasy konefkowe. Caly dien czytalem ksiazke ktora musze zdac za tydzien na angielskim. Ksiazka jest okrutna bo jest o problenie rzadkosci w gospodarce rynkowej i centralnie planowanej i baba z ktora mam angielski jest tez okrutna bo kaze namtlumaczyc prawie kazde slowko nawet jezeli je znamy po angielsku. I tak musimy opowiadac po angielsku co to jest Biorko albo Kaloryfer. Ale angielski jest nawet spoko. Ssijcie Paly!!!