Mały chłopczyk poszedł sobie co cyrku. Siedzi sobie wygodnie i oglada. Nagle gwóźdź programu: Klaun. Klaun wychodzi i patrzy a tam mały chłopczyk siedzi i mówi: "zrobie sobie z Niego jaja". Podchodzi do chłopczyka i mówi:
K: Cześć! Czy to jesteś głową krowy?
Ch: Nie!
K: A może głową tłowiem krowy?
Ch: Nie!
K: To może nogami krowy?
Ch: Nie!
K: A może wymionami? (zwymionowanymi)
Ch: Nie!
K: A wieeeeem! Jestes dupa wołowa!
Hahahaha... wszyscy sie smieja. Kawał się udał! Chłopiec smutny zaryczany poszedl do taty i mówi co sie stało.
Tt: Dobrze. Dam Ci jeszcze raz pieniądze żebyś tam poszedł ale weźmiesz ze soba wóska Staszka. On jest miszczem ciętej riposty i pokaże klaunowi kto tu jest Szczepanem.
Siedzi mały chłopiec ze Staszkiem w cyrku. Znów klaun. Znów zobaczyl chłopca. Znów zaczyna motyw z krową.
....
....
K: A wiem! Ty jesteś dupa wołowa!
Nagle wójek Staszek wstaje i mówi:
WS: Wisz jak ten chłopiec ma na imie?
K: Nie!
WS: Szczepan! On bedzie kiedyś Impreatorem!
K: A to przepraszam!
Hahahahhahaha