środa, lipca 12, 2006

Raz, dwa, trzy... w Żarkach pijesz Ty!

Napewno wielu z Was chciałoby sie mnie zapytać: "Jak lecą Ci wakacje drogi Fokowiczu". Dla tych których dręczy to pytanie od wielu dni a boją lub wstydzą sie zapytać sam teraz udziele odpowiedzi na to jakże interesujące pytanie. Oto odpowiedź: jest tak sobie. Generalnie czasami naprawde brakuje mi Poznania i uczelni bo przynajmniej człowiek miał na codizen co robić i cieszył się z każdej chwili którą spędzić mógł na opierdalaniu się. A teraz człowiek ma tyle czasu że nie wie co ma czasami ze sobą zrobić. I tak jest że poprostu czasami się nudzę bo często nie ma gdzie wyjść i co robić. Szczególnie rano i w południe bywa nudnawo. Toteż urozmajcam sobie życie lekturą ksiązki autorstwa prof. Henryka Gurgula (zbieżność nazwisk przypadkowa) pt. "Analiza zdarzeń na rynkach akcji" <== bardzo zamotana ksiazka o ekonometrii giełdowej tudzieź Forbse'a czy poprostu grą w Wolfensteina i Fife06. Wieczorami jest różnie, bywa wesoło i bywa srednio. Ale właśnie odbyły się 2 zdarzenia które byłyby spektakularne nawet i rok temu kiedy jeszcze nie pojechalem na studia (bo od tego czasu indeks spektakularności jest grubo poniżej 100). Otóż udałem sie dwukrotnie do Żarek. Pierwszy raz sie udaliśmy z prostego powodu że postanowiliśmy sie nawalić a że Waldek odwołał tegoroczą edycje festiwalu wódkowego na Świnicy to piliśmy w Żarkach Letnisko. Picie było niezłe chociaż nie reintegacyjne bo jak zwykle Waldek nie kciał pić wódki więc piliśmy tanie wina i każdy brał do łapy jakieś i szedł w swoją strone i czułem sie tak jakos niedokońca zintegrowany. Ale i tak było śmiesznie. Pływaliśmy na waleta w zalewie, Szczepan pokazywal gołą dupe Kiecy, robiliśmy zapasy na plaży itd. Impreze naszą odwiedził także wielmożny Fedzik który to Fedzik gibkim ruchem wrzucił krzesło i coś tam do wody. Druga edycja Żarkowego fesiwalu odbyła sie dokłądnie tydzień później z okazji urodzin Muczasa. Też było sektakularnie i zdecydowanie bardziej integracyjnie. Piliśmy browary i potem troche sprezentowaną wódke i było fajnie. Potem jakos koło północy udaliśmy się w poszukiwaniu nalewek ale spotkaliśmy tylko gromadke żuli którzy spytali się nas ile mamy lat. Oczywiście odśpiewaliśmy kawałek Roty ale tylko kawałek bo stwierdziliśmy że nie ma co śpiewać skoro czujemy się niedopici. Rote zastąpilismy piosenką o flaszkach denaturatu do której nawet wyfristajlowałem nową ostatnią zwrotkę. Sprawa z ów zwrotką jest o tyle dziwna że wszyscy pamiętają że ją śpiewaliśmy ale nikt nie pamieta jak szły słowa... a szkoda. Wpomnieć także należy o tym że jedliśmy także grilla którego Szczepan rozpalil przy pomocy palnika. Cała impreza zakończyła się tak że już tak bardzo mi się kciało spać ze w pewnym momencie zasnołem na plaży obsypany piaskiem i tylko od rychłej śmierci z rąk dzikich zwierząt uratowało mnie to że Szczepan na mnie usiadł a Zalas próbował mnie zachęcić do skosztowania smaku Jego szlachetnego prącia zwanego paliszczem. Impreza skończyła się w zasadzie dość optymistycznym akcjentem w którym to akcencie Waldek powiedział do Kloca: "Ablo śpisz albo wypierdalaj". I to tyle. The end.

PS: Pamiętajcie że Maciek ma każdą rzecz obrysowaną kreda i niczego nie moża nawet o milimetr przesunąć bo sie Maciek wkurzy.

5 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Foka, toż to rzut kamieniem ode mnie, taki czterokilometrowy rzut!

Bezcześcić żarecko-masłońskie okolice i nie dać znać, że się bezcześci to trzeba Foką być :P pzdr

20:53  
Anonymous Anonimowy said...

do pracy sie wez
a nie sie opieralasz :P

10:39  
Blogger Foka said...

wypierdalaj marian!

14:24  
Anonymous Anonimowy said...

1. 4th International Świnica Wódka Fest nie został odwołany a jedynie jego siedziba się zmieniła...odbędzie się prawdopodobnie w Waldek Garażu ale jeszcze nie ma dokładnego terminu.

2. Foka czy ty przypadkiem nie byłes wczoraj tj 13 lipca na festiwalu filmowym w Złotym Potoku? Dlaczego pytam? A dlatego że na tym własnie festiwalu, podczas ogladania opowieści z Warmii pewien facet twojej postury i owłosienia wyszedł na środek ekranu, podniósł do góry ręce i zaryczał po czym niespiesznym krokiem oddalił się w sobie tylko znanym kierunku - co z Zalasem i Muczą uznaliśmy zgodnie za zachowanie bardzo Focze...

3. Foko!! Poziom śmieszności postów spada...niedobrze niedobrze

09:32  
Blogger Foka said...

Re 1: No wiem że się odbędzie IŚWF ale nie na Świnicy więc będzie to raczej jakiś Garage Days Re-Visited Interational Rzeniszów Vódka Fest.

Re 2: To nie ja.

Re 3: Bo jakoś nie mam veny na pisanie. Szczególnie o imprezach bo tak naprawde to nic wyjątkowo śmiesznego sie nie wydarzyło. Zresztą jakoś tak mało pamiętam. Ale jak chcesz to dam Ci hasło do mojego bloga i sam coś napiszesz. Albo napisz na GG i wyslij jak Ci sie chce to jak opublikuje.

14:42  

Prześlij komentarz

<< Home