Annał...
Mimo trzęsących sie ze złości rąk i wypływającej przez zranione serce duszy pisze ten post aby uhonorować coś co miało nigdy nie przetrwać a jednak przetrwało tak długi czas. Jutro o godzinie 22:47 minie dokładnie 1 rok odkiedy pierwszy raz napisałem posta na tym blogu. Nigdy nie myślałem że to sie uda. Mimo wzlotów i upadków, mimo lepszych i gorszych dni, mimo różnic w zdaniach i koncepcjach, mimo wszystkich przeciwności losu ten blog nadal trwa i mam nadzieje że trwać będzie. Ten blog może się wielu nie podobać. Niektórzy mogą uważać że jest mało śmieszny albo odrażający albo mało merytoryczny albo mało religijny. Ale to mnie nie obchodzi. Nawet ja sam moge uważać że to co pisze nie zawsze jest zgodne z moimi oczekiwaniami, że mój styl pisania nie ma zadowalającego mnie polotu, flowu. Ale tak łatwo nie pozostawie tego w co włorzyłem tyle pracy i tyle serca. Oto jestem ja! Stoje tutaj przed Wami, z obdartymi z szat uczuciami. Czytając tego bloga czytacie moje wnętrze, moje życie. Jedyne pytanie czy coś z tego rozumiecie. Sto lat, sto lat...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home