wtorek, stycznia 22, 2008

Bober a'la Bober...

Opowiem Wam historię:
Były sobie 2 Bobry. Pewnego dnia, kiedy słoneczko świeciło a kwiaty pachły 2 Bobry wiedzione swoim bobrzym instynktem postanowiły coś zjeść. I tak udały się do lasu i znalazły tam piękne drzewo które w tym właśnie roku obrodziło w piękne i dorodne owoce. Bobry nie czekając na to aż ktoś im skosi taki skarb zjadły całe drzewo zostawiając owoce na ściółce leśnej (jak to Bobry). Po tej wzmożonej konsumpcji bobry udały się do swoich pozostałych 3 boberkowych przyjaciół. 3 Bobry też były głodne więc zjadły te 2 Bobry. I w ten sposób najadło się 5 bobrów.
Jest to typowy przykład na to że perpetum mobile istnieje. Innym przykładem jest Waldek który ma perpetum mobile bo każdą imprezę (wódka, paw, wódka, paw). Ale miałem dzisiaj napisać triller o tym jak zresetowałem kumplowi komputer. I co? I w zasadzie po tym jak powiedziałem o czym jest triller to opowiadanie go trochę straciło sens. I na pewno nie będzie już przynosił nikomu żadnego dreszczyku emocji. Dlatego postanowiłem opowiedzieć historię o Bobrach która jest bardzo emocjonująca i pouczająca. Ogólnie akcja z kompem była dość prosta. Było sobie kolokwium z Baz Danych. Pisałem sobie bazę danych i nagle wyskoczył komunikat że mój komputer zostanie wyłączony za 5 minut (taki wirus). Dlatego wysłałem swoje rozwiązania na serwer i żeby nie czekać aż mi się komputer sam zrestartuje postanowiłem chama nauczyć kto tutaj rządzi i potraktować go z przycisku i wyłączyć bez jego woli. Niestety jak to w salach informatycznych. Komp stoi obok kompa i jakoś nie przyszło mi na myśl że mój komp to jest ten po prawej stornie ekranu tylko nie namyślając się długo zresetowałem kompa kumplowi który siedział po mojej lewej foczej stronie. Dramat polegał trochę na tym że kompy te maja taka opcje że po wyłączeniu automatycznie usuwają całe gówno które studenckia brać na nich zostawiła podczas korzystania z nich. I tak kumpel po włączeniu nie miał już swojej pracy. Na szczęście miał jeszcze trochę czasu żeby to od tworzyć. Ale wyrzuty trochę mam (tak... mam sumienie... czasem)... Koniec.

A jutro opowieść o dinozaurach.
Foka

2 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

ciekawe czy mozna miec bobra w terarium? ciekawe czy bylbym na niego uczulony. chyba kupie sobie węża.

20:34  
Anonymous Anonimowy said...

wole dinozarły. a czy opowieść o nich bedzie taka jak o bobrach tylko zamiast deski zjedza siebie a potem tez siebie?

20:36  

Prześlij komentarz

<< Home