Klasa-Nasza warta mniej niż pasza...
Dobra. Piszę do Was tuż przed egzaminem z Baz Danych (zwanych Al-Kaidami). Jednak temat jest dla mnie tak palący że nie mogłem się doczekać kiedy wyrzucę to z siebie i będę miał spokój po wszeczasy i o jedną kalarepe dłużej. Więc co to chodzi. Chodzi o pewne zjawisko które zaistaniało jakieś kilkanaście miesięcy temu. Przez następne kilka miesięcy siedziało w swoim grajdole i nikomu nie przeszkadzało i nagle jakiś debil wygrzebał to dziadostwo z jego dziury i niczym Bóg pokazał wszystkim. A ludzie z radości zaczęli spożywać owce, leniwce, orangutany, płatki śniadaniowe i przetwory owocowe. Chodzi oczywiście o portal nasza-klasa.pl. Może to będzie teraz obrazoburcze i wiele osób będzie na mnie patrzało jak na wiewiórkę ale w cale nie zamierzam przyłączać się do wszystkich którzy mówią "och... dzięki naszemu wspaniałemu poratlowi udało nam się połączyć po latach...". Dupa, dupa, dupa... Ogólnie jestem zniesmaczony całą tą akcją z panem gąbką na czele. A w zasadzie to nie tyle jestem zniesmaczony co zadziwiony. Dziwi mnie to tym bardziej że sam się temu poddalem i teraz jak na to patrze to uważam że jestem pała i bucem. Po pierwsze: po raz pierwszy w historii widzieliśmy 4 miliony osób które z uporem świnki morskiej spędzało po 8 godzin dziennie próbując wejść na stronę która nie oferowała nic więcej niż obraz jakiegoś kawałka sera w kapeluszu w biedronki. Dziwi mnie że nikt nagle nie powiedział do siebie: "Dupa... jak mam czekać cały dzień żeby zobaczyć co u moich znajomych z przedszkola to mam to gdzieś i idę sobie". No właśnie. Drugą rzeczą jest to co już poruszyłem w przykładowym cytacie w poprzednim zdaniu. Co nas tak naprawdę obchodzi to co robią dzisiaj ludzie z którymi chodziliśmy 13 lat temu do szkoły. Jeżeli by nam tak naprawdę zależało na nich to byśmy nie zrywali z nimi kontaktu. Pomijam tutaj jakieś dramatyczne sytuacje w których źli ludzie siłą oddzielili nas od naszych przyjaciół i zamkneli w klatce na 5 lat i teraz nie wiemy co się działo. Po trzecie ja osobiści uważam że ludzie wcale nie mają takiego pędu do poznawania swoich dawnych znajomych. W zasadzie co mnie interesuje ktoś kogo nie widziałem 12 lat i nie mam z nim związanych żadnych wspomnień. Mniej więcej tak samo dużo nas łączy z tymi ludźmi co z paniami które sprzedają mięso w biedronce. I przyszłość tego wszystkiego jest taka że jak już wszystkich zaprosimy do naszych znajomych to ich wszystkich olejemy bo okaże się że wcale nie są interesujący. Na ten przykład ja mam 200 znajomych i może gadałem z 8 osobami. I wcale mnie te rozmowy nie wciągneły. Czwartą rzeczą która mnie fascynuje jest to że po raz pierwszy na masową skalę ludzie zdecydowali się w internecie wyjść z ukrycia i pokazać swoje wiejskie twarze. Nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę ale tak naprawdę nasza-klasa jest to jedyne miejsce na świecie (poza książką telefoniczną) w którym mamy adresy do 4 milionów ludzi których możemy znaleźć po imieniu i nazwisku. Oglądamy taniec z gwiazdami. Widziamy Kasia Tusk. Myślimy fajna laska. Idziemy do kompa. Wpisujemy Kasia Tusk i jeżeli Pan Premier nam z telewizora nie powie: "łapy precz od mojej córki" to spokojnie możemy sobie z Nią nawiązywać kontakt. Dziwne. Tyle lat się ludzie ukrywali pod pseudonimami żeby teraz wszystkim się ujawnić na jakimś badziewnym forum tylko po to żeby zobaczć że Kasia z przedszola jest teraz przedszkolanką a Mietek z podstawówki jest teraz w podstawówce. I teraz ostatnia rzecz. Zastanówmy się trochę czy popularność tego wszystkiego nie jest po trochu taką typową polską cnotą która polega na tym że ujawniamy się w takich miejscach nie po to żeby zobaczyć starych ziomków. Tylko po to żeby pokazać że nam się lepiej powodzi niż innym i zarazem mieć satysfakcję z tego że ten który nam kiedyś w szkole dokuczał teraz kisi ogórka w biedronce w częstochowie a ja jestem mega zajebistym studentem z Wyższej Szkoły Kulty Społecznej i Medialnej im. Św. Tadeusza Rydzyka w Toruniu?... Czekam na komentarze. A więc: Nasza-klasa kutasa nie okrasza...
Foka
Foka

5 Comments:
Dobra jezeli nikt tu nie bedzie pisal tylko ja to pierdole to wszytko i zamykam bude. Co do naszej klasy to tez uwazam ja za smieszna (konto jednak posiadm - wstyd okrutny :))co mnie rozwalilo to to ze dostalem ostatnio zaproszenie od dziewczyny z dzielnicy mojej, ktora od czasow podstawowki uznala, iz nie warto ze mna gadac, ale najwyrazniej warto miec mnie jako kolejny numerek powiekszajacy ilosc znajomych na naszej-klasie. Co do odnawiania znajomosci to przydala mi sie raz i z tego powodu sie ciesze ze uleglem temu owczemu pedowi.
ja uważam ze naszak klasa jest zajebista gdyż jest tam zdjecie muczy i jest ono piekne oraz jest tez zdjecie bończa i moge patrzeć na bończa ciagle i myslec jak to dobrze ze ja nie jestem tym bończem.
a wogole mam mało znajomych na naszej klasie wiec moj prestiż jest wiekszy niz wasz.
pozatym mam alergie na swoje myszy.
nasza-klasa to prawie jak nasza-kupa
kto tam ma konto jest skupiony na kupie znajomych i swojej kupie zreszta tez
nasza-klasa niewarta kutasa
napisał Arek który ma tam konto i az jedno zdjęcie z brodą
jak ktoś lubi sie kopać prądem to spoko, niech sie kopie, jak ktoś leczy sobie kompleksy i to mu pomaga
spoko, rób co chcesz dopóki Twoja wolność nie ogranicza mojej
Ale pierdolicie. Wiem, że to teraz bardzo modne być przeciwnikiem Naszej-Klasy, ale że daliście się temu...
Prześlij komentarz
<< Home