czwartek, stycznia 24, 2008

Mc Duck...

Dzisiejszy post nie będzie ani o władzy, ani o seksie, ani o przemocy, ani nawet o jedno okich złotych bażantach. Jeżeli jednak myślicie że zabraknie w nim skrajnych emocji to srogo się mylicie. Post ten opowie o kolejnej rzeczy którą dostrzegłem i która powoduje że całą noc nie mogłem spać. Zacznę od początku. Wczoraj z Foką Alinką udaliśmy się do McDonaldu coby skonsumować jakiegoś mielonego szczura. Wycieczka ta krajoznawcza została mi sprezentowana w nagrodę że dobrze mi poszło koło z finansów. I oczywiście jak to w Foczej Rodzinie bywa w takiej sytuacji to ja musiałem płacić za całe żarcie (na szczęście ostatnie Foka Alinka dostała 6 z egzaminu i teraz Ona wisi obiad w KFC). Jako że jestem duży to zjadłem sobie Big Maca a Alina zjadła sobie Wieś Maca. Ogólnie sielanka. Ale prawdziwego ciosu w przysadkę mózgową doznałem w momencie jak poszedłem z tacką do kosza coby zgrabnym ruchem dokonać ostatecznej eksterminacji śmieci które uzbierały się podczas biesiady. W tym momencie doszło do mnie że na każdym koszu na śmieci w każdym maku w każdym polskim mieście jest napisane wielkimi, czerwonymi litereczkami: "PROSZĘ NIE WRZUCAĆ TAC DO KOSZA. DZIĘKUJĘ". Ogólnie zastanawia mnie to. Pamiętam jak po raz pierwszy otworzyli maka w Częstochowie (każdy pamięta ten dzień) tych napisów nie było. Było to mniej więcej jak byłem w I-II klasie podstawówki. Napisy te pojawiły sie może z rok później. Tak naprawdę nigdy nie widziałem żeby ktokolwiek wrzucił tace do kosza. Ale pamiętam jak mój kolega kiedyś mi powiedział: "A ja to ostatnio wrzuciłem tace do kosza i uciekłem". Więc tacy ludzie się zdarzają. Ale to co mnie fascynuje to to że te napisy są nadal. Zwłaszcza że teraz kosze mają w środku takie kółka które powodują że żeby włożyć tace do środka powinniśmy najpierw ją połamać, potem pogryźć a na końcu dokonać jej rozszczepienia molekularnego. Czy naprawdę nadal są w Polsce ludzie którzy uważają że to jest super śmiesznie wrzucić tacę do kosza? Rozumiem że może ktoś nie wiedzieć jak obsługuje sie maka i myśleć że taca jest jednorazowa i można sobie ją tam wsadzić razem z niedojedzonymi szczurami. Wydaje się ze po 10 latach propagandy anty-wrzucaniowej-do-kosza każdy powinien jakoś wiedzieć że tak się nie robi. W Austrii jak byłem nigdzie nie pisało: "Bitte keine Tacen in der Koszen wrzucen". Więc w tego wynika że nadal są ludzie których to śmieszy. Ja też uważam że są śmieszni. Ale tylko w wyglądu.

1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

W Ameryce pewnie na tacy pisze: Prosze nie zjadać tacy.

12:10  

Prześlij komentarz

<< Home